Morza
.......
Gdy patrzymy na Księżyc nieuzbrojonym okiem, dostrzegamy jasne obszary oraz ogromne ciemne plamy.
W dawnych czasach, ludzie myśleli, że na Księżycu tak, jak i na Ziemi jest woda w stanie ciekłym a te wielkie ciemne plamy, to morza i oceany. I rzeczywiście mogłoby się tak wydawać patrząc na Księżyc gołym okiem. Ale gdy na jego tarczę skierujemy lornetkę, naszym oczom ukazuje się prawda.
Nie ma mórz.
Nie ma oceanów, tylko martwa skała.
Jedyne, co pozostało z tych dawnych fascynacji Srebrnym Globem, to nazwy, które brzmią bardzo romantycznie.
.......
Z powstaniem mórz na Księżycu, jest podobnie jak z powstaniem samego Księżyca. Przedstawia się wiele hipotez i teorii, ale na przedstawienie zasługują tylko dwie.
Pierwsza, to hipoteza związana z tektoniką Srebrnego Globu.
Druga natomiast z uderzeniami w glob planetoid.
Hipoteza I
....... Księżyc na początku swego istnienia obracał się dość szybko, co spowodowało, że był wybrzuszony w pasie równikowym. W miarę gdy zwalniał, to wybrzuszenie zaczęło przybierać kształt kulisty. Spowodowało to zapadanie się okołorównikowych obszarów powierzchni Księżyca, podczas gdy, obszary okołorównikowe pozostały bez zmian. Jednocześnie, Księżyc oddalał się od Ziemi i oddziaływanie przypływowe Ziemi zaczęło maleć, zmniejszyła się amplituda fali pływowej w gruncie Księżyca (prawdopodobnie dlatego, morza utworzyły się głównie na zwróconej ku Ziemi półkuli Księżyca). W miejscach, gdzie skorupa była cieńsza i podłoże bardziej podtopione, powstały zapadliska. Przez szczeliny w dnach tych zapadlisk wydostała się magma, która wygładziła ich dna.
Poza tym, morza nie powstały w tym samym czasie, lecz w wyniku kolejnych zapadnięć, które przywracały powierzchni równowagę izostatyczną.
Hipoteza II
.......
W początkowym okresie istnienia Układu Słonecznego, ale już po okresie tworzenia się kraterów, Księżyc był bombardowany planetozymalami. Uderzenia w powierzchnię Księżyca, wyrywały w niej ogromne kratery.
Gwałtowne wybuchy towarzyszące uderzeniom planetozymali, przebijały skorupę Księżyca i powodowały wypływ magmy z wnętrza globu, która wyrównała dna kraterów. Prawdopodobnie magma przelewała się z jednych mórz do innych, ponieważ sąsiadujące ze sobą morza są prawie zawsze ze sobą połączone.
W obszarze między kraterami Eratosthenes i Ukert, poziom magmy był wyższy niż obecnie i lawa zalała część występującego tam pasma górskiego. Następnie, ciekła jeszcze magma, częściowo spłynęła z powrotem do wnętrza Księżyca. W czasie, gdy magma pokrywała część tego pasma górskiego, struktura wierzchnich warstw tworzących je skał, uległa metamorfizacji. Prawdopodobnie w tym czasie, zdarzył się ostatni wylew magmy na powierzchnię, z którego powstało pobliskie Mare Imbrium (Morze Deszczów).
To, że najwięcej mórz powstało po stronie Księżyca zwróconej ku Ziemi, można tłumaczyć tym, że musiały one powstać nie wcześniej niż wtedy, gdy okres obrotu Księżyca wokół osi, zrównał się z okresem jego obiegu wokół Ziemi. Planetozymale wówczas krążące wokół Ziemi, pod wpływem jej grawitacyjnego oddziaływania, skierowały się ku powierzchni Księżyca i uderzyły właśnie w tą część, zwróconą do Ziemi. Natomiast planetozymale poruszające się na zewnątrz orbity Księżyca, uciekły w przestrzeń międzyplanetarną.
Smugi